Ważna informacja dla chcących korzystać z moich tekstów, fotografii, rysunków:
Materiały umieszczone w serwisie internetowym: www.sylwiatalar.pl są w całości chronione prawem autorskim. Teksty i ilustracje nie mogą być wykorzystane w jakiejkolwiek formie bez wiedzy i pisemnej zgody autorki witryny, czyli bez mojego przyzwolenia nie ruszaj tego, co nie jest Twoje. Twórcy innych serwisów i stron WWW mogą tworzyć odnośniki (linki) do mojego serwisu, pod warunkiem nie naruszania integralności stron, do których prowadzi odnośnik. W szczególności, bez mojej zgody nie jest dozwolone takie wykorzystanie materiałów zawartych w mojej witrynie, w wyniku którego wyświetlana strona jest niekompletna. Nie jest dozwolone linkowanie samych ilustracji znajdujących się w serwisie. Odnośniki do stron internetowych innych serwisów, a także do stron prywatnych, umieszczam tylko i wyłącznie dla wygody użytkowników Internetu, którzy zawitają w mój kawałek cyberprzestrzeni. Twórcy serwisów i stron, do których podaję linki, nie ponoszą odpowiedzialności za zawartość i aktualność stron internetowych do których prowadzą odnośniki z mojej witryny, a nie należących do mnie (mam nadzieję, że to zdanie jest dla wszystkich jasne??). Ostatecznie powinnam pójść komuś na rękę. Wyrażam więc zgodę na nieodpłatne umieszczanie materiałów i zdjęć, znajdujących się w mojej witrynie, wyłącznie na niekomercyjnych / prywatnych stronach internetowych. Jednakże, nim ktokolwiek umieści pobrane ode mnie materiały u siebie, proszę o podesłanie mailem adresu strony na której jest / będzie zamieszczony mój materiał, jego fragment, bądź któreś z moich zdjęć, czy któraś z grafik, a dodatkowo proszę o umieszczenie przy pobranym materiale, bądź zdjęciu informacji, że zostało pobrane z www.sylwiatalar.pl.
To, że zagadnienia związane z językiem polskim, należą do moich zainteresowań, wcale nie oznacza, że na każdej z podstron stosuję tylko i wyłącznie prawidłowe zasady pisowni, ponieważ uwielbiam tworzyć neologizmy, uwielbiam używać skrótów myślowych (czasami tylko dla mnie zrozumiałych), uwielbiam zaczynać zdania od wyrazów ku temu nie wskazanych (np. od "ale", "otóż", "albo", czy "oraz"), uwielbiam zdrobnienia i stosuję je z premedytacją, mimo, iż są tacy, którzy uważają, że jest to zachowanie infantylne (mam to szczerze mówiąc gdzieś), uwielbiam też kilka innych form niekonwencjonalnego zapisu, o których teraz pisać nie będę, ale które na pewno dociekliwi badacze językowi dostrzegą, analizując dokładnie treść podstron mojej witryny. Otóż, prawda jest taka: to moja witrynka i mogę sobie używać tutaj jakich tylko chcę środków stylistycznych, tudzież innych form przekazu i wyrażania własnych – niekiedy bardzo zawiłych i dla wielu niezrozumiałych, a niekiedy z kolei bardzo infantylnych – myśli i refleksji… Moje teksty, tudzież różnego rodzaju dopiski (np. przy zdjęciach) są li i tylko odzwierciedleniem tego, co w mojej duszy "gra", ewentualnie tego, co chciałam – właśnie w danym momencie i w danym miejscu – umieścić (napisać). Żaden z moich tekstów nie ma (i nie będzie miał w przyszłości) w zamiarze jakiejkolwiek kokieteryjności. Pisząc: "tak niestety wyglądam", nie oczekuję, że od razu gromada ludzi (zwłaszcza płci przeciwnej) zacznie mnie pocieszać i "słodzić mi", iż "przecież nie jest najgorzej…". Po prostu, piszę tak, jak lubię. Piszę czasami zawadiacko, innym razem w tonie melancholijnym, jeszcze kiedy indziej – w tonie bardziej analitycznym, a niekiedy całkiem wywnętrzam się. Jednakże, jakkolwiek bym nie napisała, to nie robię tego po to, by zmusić odwiedzających moją witrynę internautów do użalania się nade mną, tudzież do pocieszania mnie. Uśmieszki, które tutaj serwuję, też nie są kokieteryjne – po prostu podobają mi się i tyle !!! To, że na niektórych podstronach mojej witryny można dostrzec (odnaleźć) pewne niedociągnięcia, oznacza tylko, że nikt nie jest doskonały, a ja nie mam kwalifikacji na wykonawstwo idealnych pod każdym względem stron.

